środa, 10 grudnia 2008

Przekazanie darów


No i nadeszła ta chwila.....Mamy zaszczyt poinformować, iż dnia 15.12.2008 zostaną przekazane dary dla dzieci z domów dziecka!! Jest tego tyle, że nie wiemy jak sie zmieścimy do aut :)

Galeria z przekazania!!


wtorek, 21 października 2008

Papierkowa robota

Toniemy w papierach...ufff...biurokracja :)
Szukamy najlepszych i najtańszych ofert, przeglądamy setki stron internetowych, mailujemy, telefonujemy, staramy sie o rabaty a wszystko po to, żeby dzieciaki dostały dużo fajnych rzeczy!

Dzieci ze Stanicy dostaną między innymi akcesoria i stroje rowerowe.
Jutro spotkanie z przedstawicielem firmy w sprawie placu zabaw dla DD Zakątek a DD Tęcza musi podjąć decyzje co do wzoru poszew na pościel, która dostaną wraz z innymi podarunkami.

Pierwsze zamówienie zostało złożone, teraz będzie już z górki.

poniedziałek, 20 października 2008

Po premierze....

Po premierze w Światowidzie krótka przerwa. Chyba nam się należało ;)
Nie jest mało do zrobienia ale wiadomo że wszystkie formalności trwają,
dały nam chwilkę aby odetchnąć.

Nie możemy jednak zapomnieć o ludziach którzy wylicytowali przedmioty
które odpadły od naszych gruchotów podczas ZŁOMBOLU.

Aleksander Banaś , Łukasz Trzciński, Marceli Stachurski, Aleksandra
Korek, Aneta Rejman, Anna Rusek, Wojciech Kilijan.

Dzięki tym ludziom uzbieraliśmy dodatkowe 300 zł!!
Miało być 310, ale nikt nie zgłosił się po jeden z przedmiotów ;)
Bywa i tak...

Już w tym tygodniu ustalimy gdzie kupimy przedmioty dla domów dziecka.
Sprawdzimy każdą ofertę, aby wyszukać tą najlepszą.
Nie napiszemy ile mamy na koncie ponieważ dalej przychodzą pieniądze!!
Wiemy jedynie że przekroczyliśmy 38 000 zł, a to wszystko dzięki wam!!

wtorek, 30 września 2008

Złombol na premierze Emira Kusturicy!

03.10.2008, o godzinie 20:00 nasze bolidy pojawią się jako jedna z atrakcji w kinie Światowid w Katowicach na ul.3Maja na szalonej premierze filmu "Obiecaj mi", Emira Kusturicy!

Podczas premiery odbędzie się licytacja części samochodowych, które odpadły lub popsuły się w trakcie tegorocznego rajdu do Monte Carlo!

Więcej o premierze na: Kino Światowid
Patronat medialny: EchoMiastaKatowice

Wielki sukces...

Po sukcesie na imprezie i dodatkowych wpłatach od nowych sponsorów na koncie uzbierało się już ponad
37000 zł!!!

Złombol imprezuje.....

27.09.2008

Odbyła się impreza Złombol w znanym katowickim klubie "Grzesznicy w niebie"!
Było bardzo wesoło, głośno i długo...ale co najważniejsze....uzbieraliśmy do naszej złombolowej beczki dodatkowe:
2693,97 zł

które przekazaliśmy w 100% na rzecz dzieci z domów dziecka!
Za to dziękujemy wszystkim imprezowiczom!


Za pomoc w realizacji imprezy i super organizacje dziękujemy całej załodze z "Grzeszników"!

środa, 17 września 2008

Dziennik pokładowy

Zobaczcie nasz dziennik pokładowy...Złombol 2008 z perspektywy uczestnika!

DZIENNIK POKŁADOWY

wtorek, 16 września 2008

Zbieramy sie....

Zaczynamy organizowac sie po powrocie!

Impreza Zlombol w Clubie Grzesznicy w niebie, Katowice, Sobota 27.09.2008!
Niebawem pojawia sie filmy z wyjazdu na portalu YouTube!
Uzupelniamy zdjecia w naszej Galerii!
Na dniach wstawimy relacje z wyjazdu!
Czekamy na list z potrzebami dzieci z domów dziecka!

Kwota uzbierana na naszym koncie zbliza sie do:

30.000 PLN!!!!!

Konto dalej otwarte!

piątek, 12 września 2008

Wszyscy w Polsce

Wszyscy wrócili! Jedynie ekipa kredensem jeszcze siedzi na jeziorem Garda!
Fiat 2F4Y dolecial do Katowic....w technologii Stealth...prawie 500km bez swiatel w cieniu Trabanta....niewidzialny dla wrogów :-)

Pierwsze fotki: LINK

Nawet nad Wörthersee o nas pisza:
www.barry.at/news

czwartek, 11 września 2008

Powrót - dzień IV

00:38

Fiat 2F4U jedzie od Wiednia za Trabantem bez świateł...coś z ładowaniem...Pierwszy akumulator padł, drugi, zakupiony w Czechach za 120 EUR jeszcze ciągnie. Zostało 40km do Katowic.

18:30

Maluch z Poznania jest przed Wrocławiem. Trabant z Fiatem w Wiedniu z problemami...światła nie działają!

15:50

Czerwona Skoda jest właśnie na granicy czesko-polskiej, rozstali sie z Maluchem w Brnie. Maluch pojechał inną drogą ale na pewno dojadą :) Wczoraj w Skodzie też dławił sie silnik, ekipa rozebrała gaźnik i zapłon. W końcu w akcie bezsilności zauważyli, że jakiś kondensator przy aparacie sie odkręcił.
Fiat z Włocławka jest nad jeziorem Garda, 30km od Werony. Auto póki co jedzie ale łożysko w pompie wody czasami świszczy. Za 5 dni ekipa planuje powrót.

13:00


W drodze powrotnej udało sie pozyskać spontanicznie nowego sponsora!! Jest to Hotel Barry z Velden. To bardzo radosna nowina.
Łada jechała non stop i dojechała już do Krakowa. Fiat 2F4U dalej walczy z zapłonem, Skoda dziewczyn, Szombary, Ola Maluchem i ekipa bez Malucha są w domu. Dziadek Mateusza dostanie za utraconego Malucha Cinquecento. Już jest zakupione. Mały przegląd i sprawa zamknięta.

środa, 10 września 2008

Powrót - dzień III

21:20

Przegrzana Łada przed Villach, dławiący sie Fiat 2F4U i rumuńska laweta goniąca Fiata po drobnym nieporozumieniu drogowym. Coś w stylu tego filmu amerykańskiego gdzie TIR goni osobówkę...średnio miłe z niesprawnym silnikiem...

19:56

Szybka wymiana kopułki we Fiacie 2F4U przed Wenecją i dalej jazda!

19:11

Jedni walczą z upałem a inni z mrówkami.. W Fiacie 2F4U zamieszkały sobie mrówki, które atakują kierowcę i nawet przy prędkości 140km/h trzymają sie auta! Najwidoczniej to nowa odmiana - mrówki-kaskaderki :)

16:00

W Fiacie 2F4U padł rozrusznik...odpala na popych. Włochy i 30 stopni...ekipy, które są w drodze zazdroszczą tym, które już dojechały do domu...

14:45

Ekipa Szombara, Ola z Maluchem, Skoda dziewczyn i ekipa ze straconego Malucha jechali przez Niemcy i są na niemiecko-polskiej granicy. Trabant, Łada i 2F4U są przed Milanem a ekipa Kredensem do Monaco zwiedzają i zostają narazie nad wybrzeżem.

13:20

Rocco i Nieśmiertelni 50km od Katowic!

12:40

Skoda 105 krąży bocznymi drogami we Włoszech.

10:50


Fiat Police dotarł po 24h do Katowic. Po drodze 3 razy zatrzymywała ich policja bo nie wiedziała o co chodzi. Number One dotarł do Frankfurtu. Wartburg okazał sie dzielny! Łada, Trabant i Fiat 2F4U dopiero ruszą z Francji.

wtorek, 9 września 2008

Powrót - dzień II

16:00

Fiat Police Interceptor bez V biegu 80km przed Villach! Maluch Mateusza prawdopodobnie do kasacji. Koszt lawety przewyższył by wartość auta ;) Poszukujemy identycznego Malucha bo dziadek nie może sie dowiedzieć...

10:30


Najsłabszy pacjent - Maluch z lakierem do paznokci jest przed Wenecją ale maksymalna prędkość to 70km/h, głowica rozhartowana. Prawdopodobnie od Monachium gdzie czeka na laweta już sobie odpocznie. Nowy silnik w Polsce już czeka. Oczywiście rodzina Szombara będzie go wymieniać.


09:47

W Tomka Fiacie Police wypadł V bieg...próbuje dogonić resztę ekip na IV biegu! Biedny silnik...

poniedziałek, 8 września 2008

Powrót - dzień I

00:47

Dla teamu OnGate z Wartburga powrót do Frankfurtu poważnie sie skomplikował. Z powodu zamkniętego tunelu Gotthard Wartburg musi pokonać Alpy bocznymi, górskimi drogami...i to w nocy!!

22:00


Radość była przedwczesna! W Maluchu Mateusza i Agaty znowu poluzowała sie głowica. Magicy z Trach kleją śruby na Oli lakier do paznokci...na szczęście pod kolor auta :) Również dziewczyny ze Skody mają problem ze skrzynią...

21:15

Maluch Agaty i Mateusza żyje!! Szombary i pierwsza grupa składająca sie ze Skody z Trójmiasta są legendami Złombolu 2008.
Maluch reanimowany i Maluch Oli z Fiatem 1,8 DOHC Szombarów wracają do Polski. Wartburg zasuwa w kierunku Frankfurtu...non stop bez spania! Fiat kombi i Fiat Nieśmiertelnych jadą na noc a Fiat Police planuje jutro rano ich dogonić.
Reszta ekip zostaje we Francji i korzysta z pięknej pogody.

niedziela, 7 września 2008

Informacje z trasy - etap IV

02:00

Złombol dotarł pod Casino Monte Carlo!
Wcześniej miała miejsce bardzo przykra rzecz...30km przed celem wyprawy Mateusz i Agata musieli po 4 dniach porzucić Malucha dziadka! Przyjechali z dziewczynami ze Skody.
Zamieszanie pod Casino było gigantyczne..!! Ruch zatamowany, policja...

22:36

8 aut w Monako!!! Reszta 150km przed męczy sie z poluzowaną głowicą Malucha Mateusza

19:35

Jasiu i Rocco są w Monako!!! Niestety ich ominęła piękna podróż wzdłuż wybrzeża bo grzali autostradą. Jasiu organizuje plac, żeby zebrać wszystkie auta do kupy. Po drodze ludzie głupieją widząc pojazdy Złombolu...Wszyscy machają i trąbią!

19:23

Niebawem pierwsze ekipy dojadą do bram Monako.
A po drodze non stop problemy i to dość poważne...Maluch Mateusza i Agaty jedzie resztkami sił. w Skodzie dziewczyn spadł pasek z alternatora i to w tunelu bez pasa awaryjnego w korku - najgorsze co może być! Trabant Jasia również miał kłopoty.
Jakimś cudem (nikt nie wie jakim) wszystkie auta jeszcze jadą!

15:30


Pierwsze auta docierają do Genui. Złombol jedzie wzdłuż wybrzeża - malownicza Via Aurelia!
Do mety pozostało jeszcze 4-6 godzin.

12:30

Masowe pożegnanie i w drogę!
Ekipy Złombolu opuszczają camping i jadą w kierunku Genui.

sobota, 6 września 2008

Informacje z trasy - etap III

00:05

Prawie wszystkie ekipy dotarły na camping. Ekipa Szombary miała starcie z carabinieri. Niestety Maluch Mateusza dalej nie ma siły...jutro sprawdzimy zapłon. Może sie przestawił. Ojciec Martyny podał odpowiedni kąt.

20:20

2F4U jest najbliżej La Spezia, zaraz za nim Police i Rocco. Trabant, Wartburg i Szomborowie wyjechali z Padwy 20 minut temu po leniwym dniu. Dziewczęta ze Skodziny prowadzą Maluchy i siostrę Skodę - mają 50km do Parmy.

18:30

Złombol przecina włoski but ze wschodu na zachód. Upał dobija....Nawet o tej godzinie jest grubo powyżej 30 stopni...a dokładnie 34! Maluch Mateusza już jedzie ale co chwile gaźnik sie przestawia. Może pomoże magiczne Super Glue :)

15:30

Skoda teamu Spontan ma kłopoty ze sprzęgłem. Bardzo rozsądnie postąpili pchając ją przez ostatnie 12 km w korku. Owe korki okazały sie kolejką do bramek z autostrady. Pomoc do zepsutego Malucha dotrze za 14,6 km

15:05

Złombol dalej w korku przed Wenecją. Żar leje sie z nieba...33 stopnie.... Fiat kombi i Fiat 2F4U walczą o cień za TIRem. Mmmm...a nie prościej było by włączyć klime? :P

14:30

Łada poszła w ślady Skody i też sie ugotowała w korku. Jednak dzięki połączeniu sił męskiej części Złombolu wszystko wróciło do normy jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki!

14:10

Pomału dociera konwój ratowniczy do Malucha Mateusza. Może ekipy z innych maluchów będą miały potrzebne części... Duże Fiaty i Łada stoją w korku przed Wenecją. Upał okropny, wszystkie sie grzeją...
Skoda 105 stojąc w korku ugotowała sie. Nadal nie wiadomo na jakim etapie reszta spotka sie z Trabantem, Wartburgiem i Fiatem Szombarów.

12:50


Zamieszanie do kwadratu!!
Artur z Fiata kombi odkręca problemy na campingu, Jasiu naprawił w końcu Trabanta i ruszył chwile temu goniąc resztę. Maluch Mateusza stoi na autostradzie A4 między Wenecją i Padwą z problemami przy zapłonie. Łada z Krakowa ma problemy z paskiem.
Zaczyna być coraz weselej.....

piątek, 5 września 2008

Informacje z trasy - etap II

19:45

Żeby tradycji stało sie za dość w Trabancie Helmutom poszedł alternator, ale żeby było jeszcze śmieszniej stało sie to dokładnie przez włoską granicą jak rok temu. Na szczęście alternator wrzucony do Wartburga w ostatniej chwili przed wyjazdem pasuje i Jasiu złota rączka wymienił zepsuty element. Sportowy Fiat Szombarów stanął z przegrzanym silnikiem po serii korków. Najwidoczniej było to dla niego za dużo :)

19:10

Jako pierwsza ekipa 2F4U przekroczyła granice włoską ale na ogonie siedzi im Fiat kombi. Fiat Police próbuje nadrobić stracone kilometry inną trasą. Oby tylko sie nie zgubił :P

18:30

Złombol utknął w korkach przed i za Lubljaną. Biedne chłodnice..... Będzie gorąco!

17:00

Fiat 2F4U jedzie sam na prowadzeniu (czyżby przez Chorwację było bliżej?:D). Gdzieś zaraz za nimi zasuwają samotna Łada, Fiat Police i Fiat kombi.
Jasiu prowadzi konwój Malucha dziadka, Wartburga i Fiata Szombarów. Dwie skody i dwa Maluszki błądzą po Słowacji :)

16:00

Cały czas Złobol spotyka sie z mega pozytywnymi reakcjami ludzi. Szczęście sprzyja od rana, a motywacja wciąż rośnie wraz z ilością kłopotów i usterek...
Fiat 2F4U wjechał do Chorwacji...przez przypadek :D

14:20

Pierwsi uczestnicy rajdu docierają do Słoweńskiej granicy.
Część aut jedzie grupą a dwa Fiaciki 125 zasuwają na własną rękę. Robi sie gorąco i podnosi sie temperatura w silnikach a góry w Słowenii dopiero będą.... W Wenecji zapowiadają powyżej 30 stopni!! Wszyscy się martwią co będzie dalej....

12:05

Złombol ruszył w kierunku Słowenii.
Przed wyjazdem zostały naprawione dwa Fiaty 125 i Maluch Oli - znowu działa na 2 cylindry.

09:00


Pierwsze ekipy idą na kąpiel w Balatonie. Siły powoli wracają. Wyjazd planowany na 10:00 choć to godzina mało realistyczna ;)

czwartek, 4 września 2008

Informacje z trasy - etap I

02:00

Ostatnie auta dotarły po 02:00 więc między 00:00 a 02:00 rozstawiło sie około 15 namiotów! Na campingu wszyscy polubili Złombola :)

00:05

Pierwsze auta dotarły nad Balaton. Ostatnie mają jeszcze 100km.
Wszyscy są wykończeni po trasie i naprawach!

21:00

Wszystkie autka pomyślnie zmierzają ku węgierskiej granicy, oprócz naszej kochanej rumuńskiej Daci :(
Team Złombol rozdzielił sie na trzy ekipy. Wartburg niespodziewanie zboczył na autostradę do Bratysławy. Policja prowadzi konwój Maluchów Oli i poznańskich Spontanów oraz Skodę. A dzielny Fiat M&M prowadzi Trabanty, Fiata combi, Malucha dziadka z Poznania, Nieśmiertelnika i Włocławian. Ale halo...gdzie jest ekipa z Trach? Camping czeka!

17:00

Złombol jest dalej na Słowacji.
Dacia nie wytrzymała trudu trasy i padła na amen!! Łada miała drugą poważną naprawę ale dzielnie jedzie dalej. A wszystko dzięki rodzinie Szombara.

15:15

Pierwsze bolidy docierają do Słowacji.
Ekipa ze Skody zapomniała wykupić ubezpieczenie i teraz mknie gdzieś za Złombolem. Dacia zaczyna mieć problemy techniczne...

13:25

Złombol dotarł do czeskiej granicy. Wszystkie auta naprawione, Łada ruszyła i próbuje dogonić resztę (przestrzegając oczywiście przepisów ruchu drogowego :D).
Przygód nie brakuje - tym razem zgubił sie TVN...


12:30

W konwoju Złombolu jeszcze przed wyjazdem ze Śląska zepsuły sie trzy samochody!!
Wartburg ekipy niemieckiej ma problem ze skrzynią biegów, Dacia Bąbla ma nieszczelny bak a w Ładzie z Krakowa pękł wąż w chłodnicy....

10:40

Wszyscy gotowi? To ruszamy!!
Złombol wyjeżdża z parkingu Silesia City Center.

wtorek, 2 września 2008

URWANIE GŁOWY

Cały czas zmiany w drużynach!!
Witamy Drużyne B, Łukasza, Roberta i Tomka z Krakowa i ich Skodę Favoritkę!
I witamy Wojtka z Poznania, który startuje Maluszkiem czerwonym (to już nasz drugi!)

A po za tym stały kontakt z gazetami, telewizją, sponsorami, chaotyczne drukowanie naklejek (na szczęście mamy naszego cierpliwego BATONA, który poprawia, drukuje, wycina......naklejki!)

A co najgorsze to fakt że połowa aut jeszcze w warsztatach....łożysko tu, drążek kierowniczy w Tomka Police Interceptor, poduszki pod silnikiem w Fiacie 2F4U, wszystko w Dacii, wszystko u Jasia w Trabancie Avant, dużo u Artura w Fiacie 125 Kombi i tak można pisać do powrotu z Monaco :-)

Na start zapowiedzieli się:
(alfabetycznie)



























































niedziela, 31 sierpnia 2008

Nowy Team

Witamy nowy Team....Drużyna AA

środa, 27 sierpnia 2008

WRC o Zlombolu

Kliknijcie na artykul aby przeczytac:

W krótce wiecej o Zlombolu w magazynie KMH i w piatek w Dzienniku Zachodnim w Katowicach!






wtorek, 26 sierpnia 2008

Nowy uczestnik Złombolu jutro w TVN!

Witamy Bartka, jego dziewczynę i jego Skodę 105 i podziwiamy za odwagę bo Skodę zakupił wczoraj po tym jak usłyszał o Złombolu! To jest spontaniczność! Jutro TVN kręci o nim program...dziękujemy Adrianowi za namiary!

piątek, 22 sierpnia 2008

Gazeta Wyborcza o Złombolu

Link na artykuł:

"Gruchoty z Katowic znów atakują Monte Carlo"



Artykuł w Gazecie Wyborczej jest pełnym sukcesem! Zgłosiło się bardzo dużo osób, Telewizja TVP 3, Radio Piekary i Dziennik Zachodni.

Dzi
ękujemy wszystkim, również w imieniu dzieci, którzy wpłacili na nasze konto!!

Mamy potwierdzenie
na start spod centrum handlowego SILESIA CITY CENTER! Bardzo się cieszymy!

środa, 20 sierpnia 2008

Zlombol 2008 - Dziennik pokładowy

Zobacz cały blog http://zlombol.blogspot.com/
04.09.2008 ZŁOMBOL czas zacząć –Dzień I
Team Złombol w komplecie 13 aut stawiło się już przed ósmą rano. Na nikim nie robiło by to wrażenia gdyby nie wspomnienie zeszłego roku. Każdy pomagał każdemu! To wprost nie do wiary jak ZŁOMBOL jednoczy ludzi.
Gdy już każdy poznał tajniki obchodzenia się z naklejkami sponsorów i podzielił się paroma istotnymi informacjami z Dagmarą TVN Turbo nadszedł czas by pojechać w konwoju na oficjalny start ZŁOMBOLU 2008.
Jadąc przez miasto zrobiliśmy mały show! To nasz cel, aby zwrócić na nas uwagę potencjalnych sponsorów.
Pod SSC czekał na nas „przerażający” widok. Tłumy reporterów, dziennikarzy, znajomych, sponsorów i dzieciaków z domów dziecka w Katowicach. Działo się na tyle dużo,że uczestnicy z niedowierzaniem pytali się miedzy sobą „Oni wszyscy do nas?”.
Kiedy o 10.40 ruszyliśmy nad pierwszą metę(Balaton) nie długo musieliśmy czekać na pierwsze usterki. Po 10 minutach od startu padła Łada z pękniętym wężem chłodnicy. Młody Szombara poradził sobie z problem w niecałą godzinę. W dogonieniu nas pozwoliły im naprawy dwóch samochodów w Daci - nieszczelnego baku i w Wartburgu – skrzyni biegów! A to wszystko jeszcze przed Polską granicą…
Kiedy docieraliśmy do granicy Czeskiej wszystko było ok! Nasze zdziwienie było jeszcze większe,gdy nasze autka bez problemu docierały do Słowacji! Wiadomo już, że w rajdzie ZŁOMBOL nie trzeba długo czekać… Dacia odmówiła posłuszeństwa. Próbowała popełnić samobójstwo wraz z kierowcą na pokładzie, usiłując zgubić koło na skrzyżowaniu! Choć Bąbel bardzo żałował zostawił swą Rumuńską kochankę na słowackiej stacji. Duży fiat i Łada doganiają resztę Teamów naprawiając po drodze drobne niedopatrzenia.
Rajd podzielił się na trzy ekipy. Wartburg zboczył na autostradę do Bratysławy, Policja prowadzi 2 Maluszki i Skodę dziewczyn. Fiata 2F4Y przoduje Trabantowi, Ładzie, maluchowi Dziadka, Fiatom combi, Nieśmiertelnik i Włocławianom. Pytanie tylko gdzie jest ekipa z Trach?
Około północy na camping dotarły pierwsze bolidy. Wszyscy wykończeni po podróży i naprawach zapadli w głęboki sen, nie obudziły ich nawet pozostałe ekipy, które pojawiły się około 2 nad ranem.

05.09.2008 Złombol Welcome In Italy – Dzień II
Część teamów pluska się w Balatonie. Jednak nie wszystkim tak dobrze..
Trzeba było naprawić malucha Oli, który znów działa na 2 cylindrach i podrasować dwa duże Fiaty.
Kiedy pierwsze ekipy docierały do granicy Słowackiej okazało się że dwa Fiaty 125p jadą na własną rękę.
Wszyscy skarżą się na rosnącą temperaturę silnika…co będzie w Słoweńskich górach i Wenecji gdzie zapowiadają 30 stopni?
Fiat 2F4U wjechał do Chorwacji całkiem przez przypadek, może nasze wcześniejsze wyliczenia były błędne i przez Chorwację jest bliżej? Zaraz za nimi Fiat Police, Combi i Lada. Jasiu prowadzi konwój Malucha dziadka, Wartburga i Fiata Szombarów. Dwie Skody i dwa Maluszki błądzą po Słowacji :)
Złombol utknął w jak by się zdawało śmiertelnych dla silnika korkach przed Lublijaną. Jednak z nami nie tak łatwo, jedziemy dalej!
Jako pierwsi granicę włoską przekracza Marcin z Martyna, zaraz za nimi Łada. Fiat combi i Police walczą z kilometrami, każdy na swój sposób.
Żeby tradycji stało się za dość w Trabancie Helmutom poszedł alternator, ale żeby było jeszcze śmieszniej stało się to dokładnie przed włoską granicą jak rok temu. Na szczęście alternator wrzucony do Wartburga w ostatniej chwili przed wyjazdem pasuje i Jasiu złota rączka wymienił zepsuty element. Sportowy Fiat Szombarów stanął z przegrzanym silnikiem po serii korków. Najwidoczniej było to dla niego za dużo.

06.09.2008 Złombol na pełnym bucie – Dzień III
Problem goni problem. Rocco załatwia problemy na campingu. Jasiu kończy naprawę alternatora (jak za chwilę się okażę to wcale nie był alternator, ale wolimy nie opisywać reakcji na tą wiadomość z powodów nie możliwości ocenzurowania tego zdarzenia do użytku publicznego) i będzie starał się dogonić resztę. Maluch dziadka stoi na autostradzie A4 między Wenecją i Padwą z „problemami z zapłonem” jak stwierdził Filip z Teamu z Włocławka, który po krótkiej i nieudolnej próbie pomocy pojechał samopas w głąb Włoch. Łada z Krakowa ma problemy z paskiem.
Konwój ratowniczy stanął w korku przed Wenecją. Ukrop nie daje wyboru silnikom, które jeden po drugim padają …pierwsza ugotowała się Skoda 105. Nadal nie wiadomo, na jakim etapie reszta spotka sie z Trabantem, Wartburgiem i Fiatem Szombarów.
Łada poszła w ślady Skody. Okazało się jednak, że to bardziej przez dopływ paliwa niż przez temperaturę silnika omówiła posłuszeństwa. Dzięki męskiej części Złombolu wszystko szybko wróciło do normy.
Godzinę później dalej staliśmy w korku - 33 stopniowym korku.
Ów korek okazał się kolejkami do bramek z autostrady. Przez ostatnie 12 km Team Mr.Spontan rozsądnie zrobił pchając Skodę z powodu problemów z sprzęgłem.
Do zepsutego malucha zostało nam 14,6 km. Mamy nadzieję, że inne ekipy z Malaczy będą miały potrzebne części.
Szybki myk przy maluchu Mateusza i jedziemy dalej przecinając Włoski but. W prawdzie gaźnik w maluchu wciąż nawala, ale może się okazać, że nie na darmo zabraliśmy super glue.
Łada w piorunującym tępie pokonuje kilometry, to samo Nieśmiertelnik. 2F4Y zbliża się do La Spezia, zaraz za nimi Police i Rocco. Trabant, Wartburg i sportowy Fiat zrobili sobie dzień lenia! Zostało im sporo kilometrów do pokonania, wybierają autostradę. Dziewczęta ze Skodziny prowadzą maluchy i siostrę Skodę- mają 50 km do Parmy.
Kiedy około północy do ugoszczonych już ekip zaczęły dojeżdżać pozostałe Teamy okazało się że Szombarowie mieli okazję przywitać się z Carabinieri w imieniu Złombolu, w wyniku zatrzymania spowodowanego pościgiem za Lamborghini Gallardo. Po długiej próbie porozumienia się, carabinieri odjechali z kwitkiem załamani swoją bezradnością językową. Natomiast maluch Mateusza dalej bezsilny… jutro czeka nas ponowne sprawdzenie zapłonu. Ojciec Martyny podał nam odpowiedni kąt, może znów się przestawił.

07.09.2008 Show must go on… - Dzień IV
Trzeba przyznać, że żegnano nas tłumnie. Wzrok widzów był całkowicie skupiony na naszych kolorowych autkach. Po 3 dniach drogi wiedzieliśmy już, że to najlepsze z paliw. Każdy machający nam człowiek, trąbiący, uśmiechający się lub po prostu wytykający nas palcem dzieciak działał jak napój energetyczny.
Pierwsze z aut, które dotarły do Genui wiedziały, że to jeszcze parę godzin przejażdżki bez klimy. Jednak przepiękny widok wybrzeża Riviery i drogi Via Aurelia którym teraz jechał Złombol zdawał się nie dłużyć,a skracać raz po raz ukazując nam swoje piękne oblicze.
Zbliża się 19 a my już wiemy, że Nieśmiertelnicy dojadą pierwsi do Monako. Będą oni oczywiście czekać na pozostałych zawodników, aby podjechać pod kasyno i zrobić większe wrażenie.
Jednak inne Teamy nie mają tego szczęścia i nie mogą powiedzieć, że są już tuż tuż i wszystko u nich ok.
Maluch dziadka ledwo trzyma się na 4 kółkach, Skoda dziewczyn uległa usterce w tunelu bez pasa awaryjnego, gdy spadł im pasek z alternatora. Trabant avant też miał małe kłopoty.
Każdy z nas wieży w cuda, inaczej nie dojechalibyśmy na tez etap tyloma autami. Chyba tylko nasze dobre myśli unoszą nas na niewidzialnej chmurce raz po raz ciosając piorunem ;) .
Następni do celu docierają Helmut i Rocco. Mogą oni tylko żałować pięknych widoków, które ominęły ich dzięki jeździe autostradą. Organizują oni punkt spotkania. A my spotykamy się z coraz większą radością ze strony ludzi!
Kiedy 8 aut stało w punkcie spotkania oczekując na pozostałe 4 … stało się prawie jasne że coś jest nie tak gdy Marcinowi na wyświetlaczu telefonu pokazał się numer Mateusza,.
„Mamy drobna usterkę” – powiedział Mateusz - „Jeśli poluzowana głowicę można nazwać drobnym problemem”. Chcieliśmy nawet przesunąć podjazd na jutro…ale kto by nas zauważył w poniedziałek rano?!
Udało nam się podjechać pod kasyno dopiero o 2 w nocy. Niestety nie w komplecie. Maluch Mateusza i Agaty musiał zostać 30km przed Monaco! Dotarli oni na miejsce z dziewczynami z Skody.
Zamieszanie w stolicy gier było nie małe, ale jeszcze większe miało miejsce pod samym kasynem gdzie udało nam się unieruchomić ruch uliczny.
Mamy jednak zdjęcia i filmy upamiętniające tą wspaniała chwilę, w której to każdy z nas dopiął swego i podjechał w konwoju 11 aut pod główny cel wyprawy.
Nie było łatwo, ale warto było. Po tylu przejściach z naszymi złombolowymi bolidami kochamy je jeszcze bardziej.
Martyna Kinderman

Witamy w oficialnym blogu ZLOMBOL!
Jesteśmy w pełni zagłębieni w organizacji....spotkania z sponsorami, gazetami, radiem i telewizją!

Jutro sesja zdjęciowa z Gazetą Wyborczą....niestety większość aut jeszcze jest rozebrana....













Zapraszamy na nasza strone:
http://www.zlombol.pl/